The third month
I am 57.5cm long and weigh 5.26kg according to my last visit to the doctor’s (on May 20, 1998).
I definitely grew tired of the old ah-goo language. I am expanding it to include more melodic sounds. So much room for intonation. And I am original — neither of my parents can really follow!… In this way, I have forced my parents to buy a microphone. As a result it is possible to hear my mono-, dia- and trio-logues!
I managed to convince my parents that I do need a pacifier. I simply started to put my fingers into my month more reliably (coincidentally, my eyes hurt less…). Now, I succeed every time I try. Udalo mi sie tez przekonac moich rodzicow, ze jednak potrzebuje smoczka. Po prostu zaczelam wkladac paluszki do buzi coraz skuteczniej (dzieki czemu tez oczy mnie mniej bola…). Teraz zreszta juz trafiam za kazdym razem! Ale po kolei.
Moja Mama znow przesadza twierdzac, ze stalo sie to z dnia na dzien. Podobno w srode 27 maja spalam wlasciwie caly dzien. (Wielka rzecz — po prostu bylam zmeczona.) Gdy sie obudzilam w czwartek 28 maja bylam znow innym dzieckiem… Najbardziej sie to mialo objawic tym, ze tak ja przed sroda nie zawsze wychodzily mi moje melodyjne dzwieki (czasem chcialam je wypowiedziec i mi sie nie udawalo), tak w ow pamietny czwartek wreszcie mi sie zaczelo udawac. Bylam tak podeskcytowana nowymi mozliwosciami intonacyjnymi (no i zachwytami moich rodzicow, ktorzy ten dzien spedzili doslownie nade mna), ze caly dzien im tak spiewalam. (Komu by nie pochlebialo tyle zachwytow!) Poza tym, od tego czwartku bezblednie trafiam raczka do buzi. Bardzo mnie bawi przerazenie moich rodzicow, ze zaraz zaczne ssac palec. Nie, po prostu lubie sobie troche polizac lub possac piastke. A poza tym, tempo, w ktorym otrzymuje dzieki temu smoczek jest imponujace! Powoli tez (znow ponoc od tego czwartku) zaczynam umiec utrzymywac glowke. Gdy jestem noszona nie musze juz patrzec przez ramie do tylu, ale moge do przodu. To jest wielki postep. Przede wszystkim pozwolilo mi to na dokladna obserwacje przygotowan moich posilkow. Obserwuje teraz bacznie co Mama robi i nie pozwalam, zeby sie ani zanadto ociagala ani robila jeszcze co innego. I jakos rzeczywiscie szybciej jestem karmiona! Jak to o swoje interesy trzeba dbac! (Moja Mama twierdzi, ze po prostu mi sie mniej nudzi i szybciej czas uplywa, ale sadze, ze to tylko wymowka…)
Rodzice wreszcie wpadli na to, jakimi zabawkami moge sie bawic. Podobno nie bylo to trywialne. — Mam swoje standardy! Tato ustawil mi rusztowanie od hustawki, z ktorego zwisa lancuszek z kolorowych rybek i kolek z grzechotka. Bardzo lubie sobie to poruszac i chwytac. Dzieki temu coraz mocniej potrafie chwytac. Czasem — gdy jestem bardzo zdenerwowana, ze za dlugo trwalo zakladanie sliniaczka przed posilkiem (ciagle nie rozumiem dlaczego mnie z tym tak mecza!) i potem musze sie skoncentrowac na nadgonieniu przepuszczonych lykow — tak mocno chwytam moja Mame za palec, ze az zapiszczy. Smiesznie piszczy wiec teraz robie to dla zabawy… (Mama dementuje, ze fantazjuje. No moze troche przesadzam.)

  +  The second month

On May 17th, I was two full months old. This time, my pictures have been taken without the cacti:
I was lying on my bed minding my own business (watching the mobile above my bed), when…
…there was another flash!
I told my Mom…
…what I think about it!

I can keep my head pretty high now (end of May)!
But it is still rather heavy…

Concentrated: Do I see the bottle coming?
Annoyed: My Mom sat me on her lap again
Concern

My Dad sat me at the computer
I'm just not gonna turn into a computer nerd like my Parents
But, what's that?
Cool stuff!

I love when my Dad carries me like this!
Oh, oh! Someone is knocking there.